"

Inspiracją do napisania tej powieści stały się wątki autobiograficzne Alice Sebold. Jest to historia pisana z perspektywy umarłej dziewczyny, a właściwie dziewczynki, która podsuwa nam obrazy z życia jej najbliższych, znajomych, a także samego oprawcy- po jej śmierci.
Jedyną poszlakę stanowi znaleziony łokieć ofiary. Czy to wystarczający dowód na to, że mamy do czynienia z morderstwem? Detektyw wciąż powtarza „nic nie jest pewne”.
Widać, że tragedia odcisnęła głębokie piętno na życiu rodziny. Po tym wydarzeniu już nic nie miało być takie samo.
Historia jedna z wielu tego typu, jednak opisana w nietuzinkowy sposób. Narratorem jest ofiara, która znajduje się gdzieś pomiędzy światami- Ziemskim a Boskim. Jest ze swoimi bliskimi, a jednak nie do końca. Wciągające. Litery z okładki „krzyczą” – światowy bestseller! Owszem, czyta się dobrze, ale to wszystko. „Nostalgia” nie porwała mnie na tyle, żebym czytała ją cały czas, prawie bez przerwy. Jak dla mnie, zdecydowanie przereklamowana. Poza tym, lubię zakończenia otwarte, ale w tym wypadku działa to na niekorzyść całej historii. Człowiek przez długi czas podświadomie ma nadzieję, że morderca i gwałciciel zostanie ujęty, tymczasem czeka bolesne rozczarowanie.
moja ocena: 4/6
Czytałam tę książkę, była to bardzo ciekawa lektura, jednak bez zachwytów. Spodziewałam się chyba czegoś więcej. :)
OdpowiedzUsuń